Podróżując wysmażonym комбинезонem,
Jego dusza nie podróżowała daleko.
Życie to kiełbasa, życie to bańki.
Taniec przez ogień do brzegów nieba.
(Chór)
Zmierz się ze mną (zmierz się ze mną)
Weź mnie na siebie (przyjmij mnie)
Zniknę
Za dzień lub dwa
(Zwrotka 2)
Więc nie trzeba dodawać,
Tego mężczyzny nie było.
Za długo, gdzie nie ma nic.
Biegnie w służbie pieśni nieba
(Chór)
Zmierz się ze mną (zmierz się ze mną)
Weź mnie na siebie (przyjmij mnie)
Zniknę
Za dzień lub dwa
(Zwrotka 3)
O nie, proszę bardzo.
O nie, jedziesz za szybko
O nie, proszę bardzo.
O nie, jedziesz za szybko
O nie, proszę bardzo.
Teraz znalazłeś prawdziwy przewód pod napięciem.
Jego mózg kręci się jak u ropuchy
(Chór)
Zmierz się ze mną (zmierz się ze mną)
Zabierz mnie (zabierz mnie)
Zniknę
Za dzień lub dwa
(werset 4)
Ach, och, zajmij się mną
Zabierz mnie
Zniknę
Za dzień lub dwa
(Chór)
Zmierz się ze mną (zmierz się ze mną)
Zabierz mnie (zabierz mnie)
Zniknę
Za dzień lub dwa
(Most)
O nie, proszę bardzo.
O nie, jedziesz za szybko
O nie, proszę bardzo.
O nie, jedziesz za szybko
O nie, proszę bardzo.
Teraz znalazłeś prawdziwy przewód pod napięciem
Jego mózg kręci się jak u ropuchy
(Chór)
Zmierz się ze mną (zmierz się ze mną)
Weź mnie na siebie (przyjmij mnie)
Zniknę
Za dzień lub dwa