W całej piosence teksty Rogera Watersa eksplorują ideę, w której ludzie stają się jedynie trybikami w większym systemie mechanicznym. Śpiewa:„Witaj mój synu, witaj w maszynie. Co ci się śniło? W porządku, powiedzieliśmy ci, o czym masz śnić”. Sugeruje to, że jednostki są programowane i kontrolowane przez siły zewnętrzne, przez co tracą własne myśli i marzenia. Piosenka porusza także tematy wyobcowania, niepokoju i utraty indywidualności w społeczeństwie zdominowanym przez technologię.
Zapadająca w pamięć muzyka, charakteryzująca się powtarzalnymi rytmami i industrialnymi dźwiękami, potęguje ogólne poczucie dyskomfortu i niepokoju. Utwór nabiera intensywności, w miarę jak tekst staje się coraz bardziej naglący, a kulminacją jest potężny refren:„Czy jest tam ktoś?” To pytanie odbija się echem w całej piosence i reprezentuje desperackie wołanie o ludzkie więzi i autentyczność w świecie zdominowanym przez maszyny.
„Witamy w maszynie” jest ostrzeżeniem przed niebezpieczeństwami wynikającymi z niekontrolowanego postępu technologicznego oraz erozji ludzkich wartości i indywidualności. Rzuca wyzwanie słuchaczom, aby zastanowili się nad swoim związkiem z technologią i zadali sobie pytanie, czy naprawdę kontrolują swoje życie, czy też sterują nimi siły zewnętrzne.