Krok pierwszy, mówisz, że musimy porozmawiać
On chodzi, mówisz usiądź, to tylko rozmowa
Uśmiecha się do ciebie uprzejmie
Patrzysz grzecznie na wskroś
Jakieś okno po prawej stronie
Gdy on idzie w lewo, a ty zostajesz po prawej
Pomiędzy liniami strachu i winy
Zaczynasz się zastanawiać, po co przyszedłeś
(Chór)
Gdzie popełniłem błąd?
Straciłem przyjaciela
Gdzieś dalej, w goryczy
I nie spałbym z tobą całą noc
Gdybym wiedział, jak uratować życie
(Zwrotka 2)
Krok drugi, pozostań po swojej stronie pokoju
Pozostaje przy swoim, nie ma w tym nic nowego
W świetle prawdy oboje jesteście nadzy
I wszystkie ostre słowa, które wymienili
Tną jak noże i sztylety
I gdy pada na kolana
I błaga, żeby tak zostało
Łapiesz go za rękę i przyciągasz do siebie
I szepnij mu do ucha
– Mówiłem ci to.
(Chór)
Gdzie popełniłem błąd?
Straciłem przyjaciela
Gdzieś dalej, w goryczy
I nie spałbym z tobą całą noc
Gdybym wiedział, jak uratować życie
(Most)
Teraz jest druga w nocy, a ja mówię rzeczy, których nie mam na myśli
Nie wiem, jak odwołam to, co powiedziałem
Już ich nie ma, teraz leżę w łóżku
A ja nie mogę spać, więc zamiast tego
Liczę wszystkie tabletki w apteczce
Może sprawią, że zapomnę
Spraw, żebym zapomniał, że kiedykolwiek byłem zdenerwowany
Ale wszystko, co robią, to sprawia, że zastanawiam się, na co czekałem
A wszystkie moje pytania wciąż powracają i powracają
(Chór)
Gdzie popełniłem błąd?
Straciłem przyjaciela
Gdzieś dalej, w goryczy
I nie spałbym z tobą całą noc
Gdybym wiedział, jak uratować życie
(Zakończenie)
I nie spałbym z tobą całą noc, całą noc
Gdybym wiedział jak uratować życie
Nie spałbym z tobą całą noc