Dodge:Dodge ma zamiar wejść do kręgu.
I nie zamierzam przegrać, a nie jestem zielarką.
Ale mam zamiar was wszystkich wyciągnąć.
A moje imię to naprawdę... D-O-D-G-E!
Ryan:Ryan. Ryana. R do Y do A-N. (Ryana)
Kiedy masz zamiar dać ci dupę, to jest Ryan. (Ryana)
Właśnie wszedłem do kręgu i nie obchodzi mnie to. (Ryana)
Bo wszyscy, od wschodniego wybrzeża po zachód, wiedzą, że jestem!
Sierżant musztry:To było bardzo dobre, Ryan. Bardzo dobry.
Ryan:Och! Och, to chyba oznacza, że jestem coraz bliżej.
Dodge:Brzmiało to całkiem nieźle, ale pozwól, że ci coś powiem.
Mam jedną rzecz w zanadrzu, w którą nie możesz uwierzyć.
Zaraz was wszystkich wyprowadzę.
Ryan:Cóż! Naprawdę nie sądzę, że możesz i powiem ci dlaczego.
Ponieważ wszyscy, od wschodniego do zachodniego wybrzeża, wiedzą, że jestem Ryan!
Sierżant musztry:W porządku! W porządku! W porządku! To było dobre. To było naprawdę dobre.
Dodge:Cóż, jest coś, czego nie wiesz.
Nic na mnie nie masz. Bo mam zamiar cię zabrać!
Ryan:OK. Słyszałem od ciebie wystarczająco dużo.
Ponieważ wszyscy, od wschodniego do zachodniego wybrzeża, wiedzą, że jestem Ryan!
Sierżant musztry:Dobra, to wszystko! To było dobre, Ryanie. To było naprawdę dobre.
Wierzę jednak, że mamy tutaj zwycięzcę. A Dodge wraca do domu.
Ryan:O cholera.