Mówią:
Módl się mocniej, na kolana
Módl się mocniej, a pewnego dnia Bóg może nawet ocalić twoją duszę
Mówią:
Módl się mocniej, a Bóg uzdrowi twoją chorobę
Módl się mocniej, a może ustanie całe twoje cierpienie
Ale modlę się o jedną szansę
Zdobyć zwycięskiego gola dla mojej drużyny z liceum
Nie będę Cię prosić o wiele, bo wiem, że masz mnóstwo
Upuść, kopnij mnie Jezu przez bramki życia
To ostatni mecz w sezonie
Wynik jest remisowy
Ale mój zespół ma piłkę, jeździ ostro
I są już prawie u celu
Wbiegam do strefy końcowej i klękam na oba kolana
I módl się:
„Proszę! Chodź! Proszę!”
I pojawia się Jezus
I bum, kopie mnie
Między słupkami bramki
A tłum szaleje
I wszyscy się cieszymy
Udzielam wywiadu w lokalnym programie sportowym
A kiedy pytają, jakie to uczucie
Być kopniętym przez słupki bramki przez Syna Bożego
Mówię:
„To był prawdziwy kop w spodnie”
Upuść, kopnij mnie Jezu przez bramki życia
Upuść, kopnij mnie Jezu przez bramki życia
Upuść, kopnij mnie Jezu przez bramki życia
Upuść, kopnij mnie Jezu przez bramki życia
Upuść, kopnij mnie Jezu przez bramki życia
Mówią:
Módl się mocniej, na kolana
Módl się mocniej, a pewnego dnia Bóg może nawet ocalić twoją duszę
Ale modlę się o jedną szansę
Zdobyć zwycięskiego gola dla mojej drużyny z liceum
Nie będę Cię prosić o wiele, bo wiem, że masz mnóstwo
Upuść, kopnij mnie Jezu przez bramki życia
Upuść, kopnij mnie Jezu przez bramki życia
Upuść, kopnij mnie Jezu przez bramki życia
Upuść, kopnij mnie Jezu przez bramki życia
Upuść, kopnij mnie Jezu przez bramki życia
Upuść, kopnij mnie Jezu przez bramki życia