Babcię przejechał renifer
Wracając do domu z naszego domu w Wigilię
Można powiedzieć, że nie ma czegoś takiego jak Mikołaj
Ale jeśli chodzi o mnie i dziadka, wierzymy
(Zwrotka 1)
Wypiła za dużo jajecznicy
I błagaliśmy ją, żeby nie jechała
Ale ona wskoczyła na sanki i odjechała ze śmiechem
Jak banshee na śniegu
(Chór)
Babcię przejechał renifer
Wracając do domu z naszego domu w Wigilię
Można powiedzieć, że nie ma czegoś takiego jak Mikołaj
Ale jeśli chodzi o mnie i dziadka, wierzymy
(Przerwa instrumentalna)
(Zwrotka 2)
Kilka godzin później zatoczyła się w drzwiach
Ze złamaną nogą i podbitym okiem
Co się stało, płakaliśmy
No cóż, powiedzmy, że spadłem z sań
A renifer zabrał mnie na przejażdżkę na jednym koniu
(Chór)
Babcię przejechał renifer
Wracając do domu z naszego domu w Wigilię
Można powiedzieć, że nie ma czegoś takiego jak Mikołaj
Ale jeśli chodzi o mnie i dziadka, wierzymy
(Końcowy refren)
Babcię przejechał renifer
Wracając do domu z naszego domu w Wigilię
Można powiedzieć, że nie ma czegoś takiego jak Mikołaj
Ale jeśli chodzi o mnie i dziadka, wierzymy
Teraz wszyscy spędzamy Wigilię
Przy kominku, żeby się ogrzać
Opowiadanie historii o Babci
I ta szalona Wigilia