Uczucie tak delikatne, magiczna przestrzeń.
Miłość odnalazła swoją drogę w pieszczotach szeptu,
Podróż, która rozpoczęła się bez adresu.
Przez zielone łąki i nieba pomalowane na niebiesko,
Dwie dusze splecione, miłość, która rosła.
Z iskry pożądania, płomienia, który się zapalił,
Melodia urzekająca, miłość tak pełna.
Ramię w ramię wędrowali, w snach splecionych,
Ich śmiech był zaraźliwy, a ich serca zgodne.
Mogą nadejść wyzwania, ale więź miłości pozostanie,
W radości i smutku miłość nigdy nie gardzi.
Tańczyli w rytm słodkiego refrenu życia,
Ich miłość, oaza, na terenie własnego życia.
Przez wschody i zachody słońca stali obok siebie,
Ich miłość, nierozerwalna, trwała fala.
Żadna odległość nie była w stanie rozdzielić ich dusz,
Bo w sercach siebie nawzajem znaleźli prawdziwy początek.
Ich miłość, symfonia, starannie skomponowana,
Każda nuta jest odzwierciedleniem tak rzadkiej pasji.
Z każdą chwilą ich miłość pogłębia się,
Wieczna obietnica, miłość, której należy dotrzymać.
Jak gwiazdy w nocy, będą świecić jasno,
Ich miłość, konstelacja rozświetlająca noc.
Niech więc miłość odnajdzie swoją drogę w swoim tajemniczym locie,
Podróż tak cenna, miłość tak jasna.
Bo kiedy dwa serca jednoczą się w miłości tak czystej,
Świat przemieniony, miłość, która przetrwa.