Moglibyśmy pozwolić naszym przyjaciołom przenocować w salonie
W grudniu w naszym lokalu będzie ciepło
Ponieważ nie mamy dokąd pójść
[Przed refrenem]
Słyszałem, że już się ustatkowałeś
Że znalazłeś dziewczynę i jesteś już żonaty
Słyszałem, że Twoje marzenia się spełniły
Chyba dała ci rzeczy, których ja nie mogłem ci dać
[Chór]
Och, przypływ musiał cię ponieść
Bo nie mogę się stąd do ciebie dodzwonić
Jesteś jedyną osobą, która może mnie uratować
W końcu jesteś moją jedyną nadzieją
I bez nadziei, bez miłości
Trudno oddychać, ciężko oddychać
[Zwrotka 2]
Chcę tylko wytrzymać, wytrzymać
Ale nie pozwolisz mi być
Czuję, że blakniesz, blakniesz
W czerń i biel
Nie chcę już czuć się przygnębiony
[Przed refrenem]
Gdybym był rzeką, wiedziałbym dokąd iść
Ale mam tylko oceany i prądy, które ciągną mnie powoli
[Chór]
Och, przypływ musiał cię ponieść
Bo nie mogę się stąd do ciebie dodzwonić
Jesteś jedyną osobą, która może mnie uratować
W końcu jesteś moją jedyną nadzieją
I bez nadziei, bez miłości
Trudno oddychać, ciężko oddychać