Jeden godny uwagi incydent miał miejsce podczas koncertu w Londynie w 1957 roku. Lewis wykonywał „Great Balls of Fire” i był tak pochłonięty momentem, że podpalił swój fortepian zapaloną zapałką. Pożar spowodował znaczne zniszczenia fortepianu, a incydent wzbudził powszechną uwagę.
Warto jednak wspomnieć, że Jerry Lee Lewis nie palił swojego fortepianu wielokrotnie i nie miał tego na stałe. Incydent w Londynie był wydarzeniem wyjątkowym, które zyskało duże zainteresowanie ze względu na swój sensacyjny charakter.