Ray Charles jest powszechnie uważany za pioniera muzyki rytmicznej i bluesowej (R&B) oraz soul. Jego wczesne nagrania R&B z lat czterdziestych pomogły ukształtować ten gatunek, łącząc elementy bluesa, jazzu i swingu. Jednak największy wkład w muzykę soul miał miejsce w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku.
Swoim chrapliwym wokalem, naładowanymi emocjonalnie występami i wyjątkowym stylem gry na fortepianie Charles zatarł granice między R&B, jazzem i gospel, dając początek muzyce soul. Muzyka soul kładła nacisk na mocne bity, chwytliwe melodie i ekspresję emocjonalną, co odbiło się na publiczności, która widziała swoje odbicie w muzyce Charlesa.
Niektóre z jego przełomowych nagrań z tego okresu obejmują:
- „I Got a Woman” (1954):Ten utwór jest uważany za jeden z pierwszych utworów prawdziwego soulu. Jego zaraźliwy rytm i surowe emocje przygotowały grunt pod boom muzyki soul w latach 60.
„What'd I Say” (1959):„What'd I Say” charakteryzujący się formatem wezwania i odpowiedzi oraz zaraźliwą energią stał się jednym z największych hitów Charlesa i ugruntował jego status ikony soulu.
„Georgia on My Mind” (1960):uduchowione wykonanie standardu Hoagy Carmichaela przez Charlesa stało się piosenką stanową Gruzji i pokazało jego wszechstronność i umiejętność uchwycenia szerokiego zakresu emocji.
Wywieranie wpływu na pokolenie muzyków
Nie da się przecenić wpływu Raya Charlesa na muzykę soul. Jego muzyka zainspirowała całe pokolenie muzyków i piosenkarzy, w tym Otisa Reddinga, Steviego Wondera, Arethę Franklin i wielu innych. Otworzył drzwi czarnym artystom do osiągnięcia głównego nurtu sukcesu w społeczeństwie segregowanym rasowo.
Choć jego kariera była udana, zanim pojawiła się muzyka soul, to właśnie ten gatunek naprawdę ugruntował jego dziedzictwo. Ray Charles stał się znany jako „Ojciec Soulu”, a przydomek ten świadczy o jego ogromnym wkładzie w powstanie i rozwój tego wpływowego gatunku.