O zmierzchu dnia, który już minął
Cienie tańczą w umierającym słońcu
Szepczące tajemnice z odległej przeszłości
Czas leci, to cenny prezent, który nie będzie trwały
[Chór]
Czas leci, to nieubłagana fala
Zmyte są dni młodości i dumy
Ale pośród przypływów i odpływów, przebłysk prawdy
Czas leci, to gobelin naszej młodości
[Zwrotka 2]
Och, chwile spędzone w ciepłym uścisku
Echa śmiechu, czuły wdzięk
Jak ulotne sny, które wprawiają nas w trans
Czas leci, to słodko-gorzki romans
[Chór]
Czas leci, to nieubłagana fala
Zmyte są dni młodości i dumy
Ale pośród przypływów i odpływów, przebłysk prawdy
Czas leci, to gobelin naszej młodości
[Most]
W tej symfonii refrenu czasu
Znajdujemy ukojenie w żalach i bólu
Z każdym tyknięciem zegara wyciągamy wnioski
Czas leci, a wraz z nim nasze dusze płoną
[Chór]
Czas leci, to nieubłagana fala
Zmyte są dni młodości i dumy
Ale pośród przypływów i odpływów, przebłysk prawdy
Czas leci, to gobelin naszej młodości
[Zakończenie]
Tak więc w tym tańcu ulotnych lat
Pielęgnujmy każdą chwilę, oddalając się od lęków
Bo w gobelinie lotu naszej podróży
Czas leci, to cenne i nieskończone światło