Oto zestawienie tego, jak Sinclair to opisuje:
* Mięso nie jest po prostu upuszczane, ale „przewracane” , co sugeruje nieostrożny, a nawet gwałtowny ruch. Podkreśla to lekceważenie produktu i jego potencjalnego skażenia.
* Mięso jest pokryte brudem , określane jako „brud” i „błoto”. Obejmuje to brud, włosy i inne zanieczyszczenia z hali produkcyjnej.
* Pracownicy nie przejmują się zanieczyszczeniem , po prostu go podnoszą i „wpychają do kiełbasy”. Podkreśla to brak higieny i przedkładanie zysku nad bezpieczeństwo.
Celem Sinclaira jest pokazanie czytelnikowi, w jaki sposób spożywane przez nich mięso może zostać skażone i jak brak dbałości o higienę bezpośrednio wpływa na zdrowie publiczne. Opis mięsa spadającego na podłogę ma być przejmujący i niepokojący, zmuszając czytelnika do skonfrontowania się z niesmaczną rzeczywistością branży mięsnej.
Oto cytat z książki, który to ilustruje:
> „A potem pan w kombinezonie wziął kij i wbił go w stos, i obracał go tam i z powrotem, a potem zręcznym ruchem podniósł go i wrzucił całą masę do maszyny do nadziewania kiełbas. A pracując, mówił, a w swojej rozmowie dawał obraz brudu i niedbałości, które były wszędzie. „Wykorzystują wszystko” – powiedział – „niczego nie wyrzucają. Sprzedaliby włosy, gdyby mogli, brzuchy, gdyby mogli, i płuca, gdyby mogli.
Ten cytat doskonale ilustruje, jak Sinclair używa padniętego mięsa jako symbolu ogólnego skażenia i lekceważenia warunków sanitarnych w branży pakowania mięsa. Jest to surowy i niepokojący portret, który skutecznie służy jego celowi, jakim jest ujawnienie prawdy.