1. Odejście Ecclestona: Christopher Eccleston, Dziewiąty Doktor, zdecydował się opuścić serial po jednym serialu. Otworzyło to drzwi nowemu aktorowi do wcielenia się w kultową rolę.
2. Wizja Russella T. Daviesa: Russell T. Davies, ówczesny showrunner, miał konkretną wizję nowego Doktora. Chciał kogoś, kto będzie czarujący, charyzmatyczny i potrafi przekazać zarówno poczucie bezbronności, jak i siłę.
3. Poprzednia praca Tennanta: Davies od jakiegoś czasu był fanem twórczości Tennanta, zwłaszcza jego ról w sztukach takich jak „Hamlet” i „Wiele hałasu o nic”. Docenił także komediowy klimat Tennanta, co widać w jego rolach w serialach takich jak „Casanova” i „Czarne księgi”.
4. Proces castingu: Proces castingu był dość rozległy, a do tej roli przesłuchiwało wielu aktorów. Tennant jednak początkowo nie znajdował się na krótkiej liście. W tym czasie kręcił film, który stał się dostępny dopiero później.
5. „Test” i „Drugi wybór”: Kiedy Tennant w końcu wziął udział w przesłuchaniu, swoim występem zaimponował Daviesowi i producentom. Jego przesłuchania były tak mocne, że natychmiast uznano go za faworyta. Jednak producenci początkowo zaproponowali tę rolę innemu aktorowi, który odmówił.
6. Akceptacja Tennanta: Ponieważ drugi aktor odrzucił ofertę, producenci ponownie zwrócili się do Tennanta i tym razem z radością się zgodził.
7. Stworzone dziedzictwo: Wcielenie Tennanta w Dziesiątego Doktora okazało się ogromnym sukcesem. Stał się jednym z najpopularniejszych Doktorów wszechczasów, wnosząc do tej roli nowy poziom energii i emocji.
Zatem droga Tennanta do zostania Dziesiątym Doktorem nie była gładka i liniowa. To połączenie wyczucia czasu, talentu i odrobiny szczęścia ostatecznie doprowadziło do powstania tej kultowej pary.