Jak Cię kocham? Pozwól mi policzyć sposoby.
Kocham Cię do głębokości, szerokości i wysokości
Moja dusza może dosięgnąć, gdy czuję się poza zasięgiem wzroku
O cele bytu i idealną łaskę.
Kocham Cię do poziomu każdego dnia
Najbardziej cicha potrzeba, przy słońcu i świetle świec.
Kocham cię swobodnie, jak ludzie walczą o prawo;
Kocham Cię czysto, gdy odwracają się od chwały.
Kocham Cię z pasją, którą wykorzystuję
W moich starych smutkach i w wierze mojego dzieciństwa.
Kocham Cię miłością, którą zdawałem się utracić
Z moimi zagubionymi świętymi, kocham Cię oddechem,
Uśmiechy, łzy, całego mojego życia! i jeśli Bóg tak zdecyduje,
Będę cię kochać lepiej po śmierci.
Analiza:
W tym sonecie Elizabeth Barrett Browning bada głębię i szerokość swojej miłości do męża, Roberta Browninga. Zaczyna od pytania:„Jak cię kocham?” a następnie przechodzi do wyliczenia wielu sposobów, w jakie go kocha.
Mówi, że kocha go „do głębokości, szerokości i wysokości/Moja dusza sięga”, co sugeruje, że jej miłość do niego jest bezgraniczna i niezmierzona. Mówi też, że kocha go „do poziomu codziennych/najcichszych potrzeb”, co pokazuje, że jej miłość to nie tylko ulotne uczucie, ale głębokie i trwałe zaangażowanie.
Browning używa również wielu metafor, aby opisać swoją miłość do męża. Porównuje to do „pasji wykorzystanej / W moich dawnych smutkach” i do „wiary mojego dzieciństwa”. Sugeruje to, że jej miłość do niego jest silna i trwała.
W końcowych wersach sonetu Browning mówi, że kocha swojego męża „oddechem, uśmiechami i łzami całego mojego życia!” Sugeruje to, że jej miłość do niego jest wszechogarniająca i pochłaniająca wszystko. Mówi też, że „będzie cię kochać lepiej po śmierci”, co sugeruje, że jej miłość do niego będzie silniejsza w zaświatach.
Sonnet 22 to piękny i poruszający wyraz miłości. Jest świadectwem mocy miłości, która może przemienić i przekroczyć ludzkie doświadczenie.