W krainie, gdzie żywioły tańczą,
Symfonia atomów zajmuje stanowisko.
Walczą cząsteczki, w rozległych wzorach,
Tworzenie form nie do przekroczenia.
Reagenty łączą się w wielkiej syntezie,
Alchemia, która jest naprawdę nieplanowana.
Chemikalia rozpuszczają się, kolory zapalają się,
W świecie ukrytym przed wzrokiem.
Kwaśny werset trawi metalową duszę,
W płynnej prozie kręcą się emocje.
Elektrony, jak nuty, skaczą i płyną,
W melodiach blasku energii.
Więzy splatają się, rozrywają,
W nieustannym tańcu sztuki transformacji.
Powstają związki o unikalnych właściwościach,
W formułach, które mówi natura.
Od ognistych iskier po delikatne musowanie,
Rytm chemii rozpala umysły błogością.
Probówki i zlewki, naczynia zmian,
Gdzie reakcje dziwnie odtwarzają swoje wersety.
Układ okresowy, głęboki język,
Elementy śpiewają harmonijnym dźwiękiem.
Każdy symbol, werset w wielkiej księdze natury,
Narracje, które uczą każdego zakątka świata.
Przeczytajmy więc ten hymn chemii,
I poznaj prawdy, które wypełniają jego strofy.
W tej poetyckiej nauce znajdujemy bowiem:
Cud boskiego planu stworzenia.