(Doug MacLeod)
Hej, babciu Appleby
Mam tu do ciebie kilka pytań
I z pewnością nie przydałoby się w tym nic z twojej domowej mądrości
Teraz też jestem babcią
Wychowywałam trzech moich wnuków, tak jak ty, mama i moje siostry
Ale sytuacja wygląda zupełnie inaczej niż wtedy, gdy ty i Paw to robiliście
Co uczyniło Cię taką dobrą mamą,
I jak znalazłaś na to czas?
Cóż, babcia Appleby odchrząknęła
I powiedział, że to nie jest wielka tajemnica
Aby wychować to, co najlepsze w dzieciach, potrzeba trochę zachodu
Sekretny przepis
Tylko odrobina miłości
Cała masa zdrowego rozsądku
Łyżka śmiechu i serdeczne uściski
I duża dawka starego, dobrego, zwykłego konia
Mała szczypta dyscypliny
A to jest dobrze doprawione cierpliwością
A potem każdego wieczoru posypujesz kilkoma modlitwami
Zanim położą głowy w poduszki
Hej, babciu Appleby
Chcę, żebyś wiedział, że teraz zastosuję się do Twojego przepisu
Mam nadzieję, że kiedyś będę tak dobrą babcią jak Ty
To wymaga dużo miłości, wiem, że tak
A kiedy wyciągnęła rękę, żeby przytulić babcię,
Babcia zaczęła cicho nucić melodię
O tym, że dzieci zawsze dorastają o wiele za wcześnie
Potem w błysku błyskawicy Babcia po prostu zniknęła
A babcia wiedziała, że właśnie odwiedziła ją niebiańska wizyta
Że nigdy, przenigdy nie zapomni
Tak, od Babci Appleby
Babcia nauczyła się być najlepszą babcią
I tak okrąg będzie się nadal kręcił
I znowu w kółko